Wow! Nowe lakiery hybrydowe :)

Cześć!

Dawno nie pisałam, ale wracam z nowością w moim świecie kolorowych paznokci. Postanowiłam zmienić firmę od lakierów, ponieważ nie byłam do końca z poprzedniej zadowolona. Cena za lakier hybrydowy była bardzo niska (6-7 zł/szt), ale w zasadzie nie mogę nazwać tego produktu lakierem, ponieważ w formie przypominał bardziej żel. Lakier był gęsty i ściągał się z płytki albo zmieniał położenie zanim zdążyłam go utwardzić, przy czym nie pomagała moja słaba lampa. W maju (tuż, tuż^^) dostanę nową lampę, więc pewnie wrócę do tej firmy aby zrobić ostateczną recenzję i porównanie.

Wróćmy jednak do głównego wątku. Moje perełki z Meracle Cosmetics (to nie jest sponsorowany post, po prostu są rewelacyjne w porównaniu do moich poprzednich lakierów i chciałabym je wam zaprezentować), to trzy kolory o nr 13, brokatowy 114 i 21 (Barbie pink). Tak prezentują się nowe lakiery:



Możecie je zamówić na allegro lub na stronie http://meracle.pl/. Do kompletu zakupiłam top no wipe (potrzebny do pyłków kameleona i lustra). Już po otwarciu paczuszki zauważyłam różnicę w buteleczkach, które były o wiele większe i przede wszystkim szklane. W sklepie dostępna jest  pojemność 7,5ml oraz 15ml. Na co należy zwrócić uwagę - waga podana jest w ml a nie gramach (jest wielka różnica między jednostkami, poprzedniej firmy buteleczki miały 9g a były o wiele mniejsze). Zakupiłam mniejszą wersję, ponieważ chciałam wypróbować i zapoznać się z tą marką. Cena za jedną buteleczkę 7,5ml to około 13 zł, także był to duży skok cenowy, choć są na rynku przecież marki po 30 zł za sztukę. Lakier prezentował się jak lakier (a nie żel)- był płynny, w konsystencji idealny do nakładania na paznokcie. Od razu musiałam przetestować ^^.  Dodatkowo do każdej sztuki dołączono pojedynczy wzornik (ring) do prezentacji koloru. Na szybko przedstawię Wam kilka plusów i minusów, które do tej pory zauważyłam.

Na plus:
  • dobra cena, która idzie w parze z jakością
  • produkt w szklanej buteleczce
  • dostępność w dwóch pojemnościach do wyboru
  • dobrze napigmentowane kolory (nie zmieniają koloru pod lampą UV)
  • doskonale się rozprowadzają na płytce, warstwa lakieru pozostaje tam gdzie ją nałożyliśmy (nie zsuwa się, nie ściąga, nie spływa)
  • lakier pięknie się błyszczy
Na minus (nie znaczny):
  • pędzelek – jest grubszy i na małych paznokciach ciężko precyzyjnie nim pomalować (być może to moje nie wprawienie w malowaniu, ale można temu zaradzić – po prostu użyć innego pędzelka)
  • pyłek syrenka nie przyczepia się do warstwy kolorowej lakieru, dopiero jak nałożę zwykły top, to przykleja się idealnie
Na moich pazurkach przy pierwszym użyciu lakiery prezentowały się tak (na małym palcu czarny z kameleonem, na środkowym biały pyłek syrenka na kolorze 21, pozostałe również 21):


Miałam okazję przetestować lakier Semilac (nr 062 - Poppy red) i muszę przyznać, że jakość i konsystencja lakierów Meracle porównując do powyższej firmy są bardzo zbliżone. Jestem zachwycona z tych lakierów i zamierzam przetestować więcej kolorków. A Wy używałyście już tej marki? :)

UWAGA!
Zamawiałam te kolorki na allegro - numery lakierów mogą się różnić na stronie.

Pozdrawiam! I życzę wszystkim udanej majówki! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poszerzenie kolekcji lakierów i nie udany wzór.

Witajcie na blogu :)

Pierwszy raz z hybrydą :)