Po raz pierwszy wykonywałam komuś manicure!

Cześć :)



Dziś chciałabym podzielić się z wami wrażeniami odnośnie pierwszego razu z wykonywania manicure hybrydowego na "cudzych" paznokciach. Nie odbywało się to w salonie, tylko w domu, ponieważ nie jestem profesjonalną kosmetyczką, ale samoukiem.

Od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką cążek do skórek, jednak w użyciu były może dwa razy przed wykonywaniem tego manicure, więc dopiero się wprawiam.

Wszystko zaczęło się tak jak trzeba, namoczyć skórki, odsunąć i... No właśnie. Tu się zacięłam. Nie wiedziałam jak operować tymi cążkami i zalewałam koleżankę pytaniami "Czy boli? Jak boli to mów!". Po prostu masakra, nie mogłam się ogarnąć. Myślę, że naprawdę trzeba mieć "fach w ręku" aby bez wahania wycinać komuś skórki, a może to tylko ja mam z tym problem :P. Jednak za bardzo to kocham, żeby przez własną nieudolność poddać się już na starcie. Wracając... Kiedy po kilku próbach zakończyłam tę czynność (trochę to trwało i tu rada dla również początkujących - nie spodziewajcie się, że od razu będziecie umiały wykonać wszystko w 1,5 godziny), przeszłam do piłowania paznokci (choć trwało to kilka sekund, właściwie nie musiałam nic robić, ponieważ paznokcie Gosi miały już nadany kształt). Tu niestety popełniłam błąd, ponieważ zapomniałam zmatowić płytkę paznokci, co było z pewnością jedną z przyczyn wcześniejszego "rozpadu" manicure. Jednak dalej poszło już lepiej, baza i 2 warstwy lakieru różowego z brokatem, ponieważ jedna nie kryła. Co zauważyłam, odnośnie tanich lakierów, co potwierdza informację jaką znalazłam na innym blogu - tanie lakiery kurczą się, ściągają i przelewają w sposób zupełnie nie kontrolowany przeze mnie. Zauważyłam to dopiero po utwardzeniu niestety, więc nie mogłam zbyt wiele z tym zrobić. Zdecydowałam się spiłować (kolejny błąd - nie należy piłować paznokci po utwardzeniu, ponieważ lakier może w tych własnie miejscach odchodzić, czy podważać się) nieregularne miejsca, w których lakier zmienił położenie po nałożeniu. Wniosek: w przypadku tanich lakierów należy nakładać je możliwie jak najszybciej i umieścić w lampie, aby je utwardzić zanim zaczną się kurczyć! Na palcu serdecznym zastosowałam naklejkę wodną oraz ozdobę w kształcie półksiężyca. Jeśli chodzi o naklejkę, to przepis jest taki: wyciąć pożądany wzór, zdjąć przeźroczystą folię, zanurzyć w wodzie na kilka sekund, zdjąć z szablonu za pomocą pęsety i nałożyć na wybrany paznokieć. Przed nałożeniem topu, umiejscowiłam ozdobę i wszystkie pazurki pokryłam topem, powtarzając czynność na palcu serdecznym. Całość wyszła w ten sposób:

Hybrydy zrobiłam 28 lutego, wytrzymały - UWAGA - tydzień! Dla mnie to sukces, jednak w sumie nie ma czym się chwalić. Koleżanka musiała niestety je zdjąć, ponieważ od strony skórek, zaczęły odstawać i haczyć (np. o włosy). Błędy jakie popełniłam:

  • nie zmatowiłam płytki paznokci
  • zalałam skórki - przez co kiedy paznokcie trochę odrosły zaczęły haczyć
  • nie zabezpieczyłam wolnego brzegu - paznokcie były krótkie a ja nie mam jeszcze w tym wprawy
Jeśli ktoś zauważył jeszcze jakieś błędy, bardzo proszę o cenne uwagi, nie biorę krytyki do siebie, wręcz przeciwnie - buduje mnie. 

Tak więc, wszystko zajęło mi dwie godziny, na swoją obronę dodam, że w mojej lampie każdą warstwę muszę utwardzać dwie minuty, więc całość nie miłosiernie się przeciąga. W następnym poście pokażę wam testy nowych kolorów (to już moje drugie zamówienie - pięć nowych lakierów do ćwiczeń) oraz próbę stworzenia efektu wężowej skóry na swoich paznokciach. Sami ocenicie, jak wyszło. Jeśli tak jak ja jesteście początkujące, to tym bardziej trzymajmy się razem i wspierajmy się!

Pozdrawiam!🐰

EDIT: Nie dodałam, że przed malowaniem i po, przemyłam paznokcie cleanerem. I właśnie odnośnie tej czynności na zakończenie - RADA- wyczytałam w internecie, aby po utwardzeniu topu, odczekać chwilę zanim odtłuścimy płytkę, ponieważ zbyt szybkie przemycie może spowodować, że paznokcie zmatowieją i nie będą tak shiny shine błyszczeć!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poszerzenie kolekcji lakierów i nie udany wzór.

Witajcie na blogu :)

Pierwszy raz z hybrydą :)